HISTORYCZNE WIĘZY STOLICY APOSTOLSKIEJ Z NARODEM POLSKIM cz. 1

Radiowe przemówienie wygłoszone przez O. Korneliana Dende, OFMConv.

w ramach programu GODZINY RÓŻAŃCOWEJ O. JUSTYNA

21-szy kwiecień, 1991

HISTORYCZNE WIĘZY STOLICY APOSTOLSKIEJ Z NARODEM POLSKIM

Witam Was Zacni Rodacy i Miłe Rodaczki staropolskim Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dzień 5 lutego bieżącego roku zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii Polski. W tym dniu prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Wałęsa złożył oficjalną wizytę Ojcu Świętemu w Watykanie. Była to pierwsza oficjalna wizyta głowy państwa polskiego w dziejach chrześcijańskiego narodu polskiego. W okresie międzywojennym, tak zwanej drugiej Rzeczypospolitej żaden z prezydentów katolickiego narodu polskiego nie był z oficjalną wizytą u papieża w Rzymie. Na sześciu bowiem prezydentów drugiej Rzeczypospolitej, wraz z okresem emigracyjnym, czterech było masonami. Opatrzność Boża pozwoliła nam przeżyć to historyczne spotkanie, gdy prezydentem został wybrany w powszechnym głosowaniu Lech Wałęsa, znany w świecie bojownik o wolność Polski, i gdy na Stolicy Piotrowej zasiada Polak, Jan Paweł II.
W pierwszym tygodniu czerwca Ojciec Święty złoży z kolei wizytę prezydentowi w wolnej i niepodległej Polsce. Będzie to zarazem czwarta pielgrzymka Papieża do Ojczyzny i potrwa dziewięć dni. Jan Paweł II odwiedzi dwanaście miast i bez wątpienia nawiąże do chrześcijańskich haseł Konstytucji Trzeciego Maja, której dwusetną rocznicę będziemy obchodzić za dwa tygodnie. Po czterdziestu latach szatańskich prób zniewolenia i zateizowania przez narzucone rządy komunistyczne, Naród polski staje wobec trudnego zadania moralnego odrodzenia i odbudowy gospodarczej. Narzuca się podobieństwo młodych i odważnych twórców Konstytucji Trzeciomajowej. Konstytucja pragnęła "odnowić oblicze ziemi" polskiej, odrodzić naród i uratować jego niepodległość. Tak i teraz w dążeniu do urzeczywistnie¬nia wolności Narodu nie wolno zrażać się przeciwnościami, lecz trzebajiczyć się ' 'ze słabością łamać'' — jak wskazywał wielki wieszcz Narodu Adam Mickiewicz w ' 'Odzie do młodości" i kroczyć odważnie naprzód, "choć droga stroma i śliska'', bo tylko w zgodnym trudzie zwycięzca osiągnie zamierzony cel i "do nieba pójdzie po laury".
Przeżyjmy więc to historyczne spotkanie. Gorąco zapraszam Was do wysłuchania przemówienia Ojca Świętego na temat:

HISTORYCZNE WIĘZY STOLICY APOSTOLSKIEJ Z NARODEM POLSKIM

Byt Narodu oparty na wierze w Chrystusa Szanowny Panie Prezydencie,
1. "Witam serdecznie w papieskim domu Prezydenta trzeciej Rzeczypospolitej
Polskiej, mojego rodaka, witam Jego Małżonkę, Ministra Spraw Zagranicznych
i wszystkie osoby towarzyszące. Nie sposób wyrazić tu, nawet w najdłuższym
przemówieniu, tego, co odczuwam i co chciałbym w tym momencie powiedzieć Panu
Prezydentowi, a przez Niego całemu mojemu Narodowi. Pragnę więc gorąco, by
tłem dla tego przemówienia było wszytko to, co do Polski i o Polsce powiedziałem
w ciągu dwunastu lat Pontyfikatu, a także to, co jako kapłan i biskup mówiłem
i pisałem, zanim powołany zostałem na rzymską Stolicę świętego Piotra. Pragnę,
by tłem dla tego przemówienia było to, co w ciągu wieków powiedziała i uczyniła
Stolica Apostolska, co powiedział i uczynił Kościół w Polsce. A nie chodzi przecież o retorykę, lecz o byt Narodu, który miał okresy świetności, ale był też skazywany
przez swoich sąsiadów na śmierć, czasem nie bez swojej winy; chodzi o byt Narodu,
który dzięki wierze w Chrystusa i poczucia własnej godności i tożsamości nie tylko
przetrwał, ale wpisał się trwale w dzieło tworzenia kultury i cywilizacji współczesnego świata.

Odwaga i modlitwa ludzi pracy przyniosły owoce

2. Panie Prezydencie, moment jest historyczny, historyczna jest wizyta, tak jak
historyczna była wizyta Pana w Watykanie w styczniu 1981 roku, kiedy witałem
Pana jako Przewodniczącego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego
'Solidarność', który stał wtedy na czele ludzi pracy i wszystkich, którym drogą była
ich własna godność, godność człowieka i Narodu, a także wolność i suwerenność
Ojczyzny. Ta odwaga, determinacja, życzenie, i powiedzmy jasno, modlitwa,
przyniosły owoce. Dzisiaj składa Pan wizytę w Watykanie, jako Prezydent nowej Rzeczypospolitej Polskiej.
Tu godzi się przywołać duchy tych wszystkich, którzy za sprawę tę walczyli, cierpieli i oddali życie, gdziekolwiek i w jakichkolwiek okolicznościach. Niech ich przyjmie Chrystus, a współcześni niech nie zapominają ich krwi i ofiar.

Pielgrzymka Prezydenta chrześcijańskiego Narodu do grobu św. Piotra

3. Jako przedstawiciel trzydziestu ośmiu milionów Polaków, wybrany po raz
pierwszy — po długim okresie — w wolnych i demokratycznych wyborach, zechciał
Pan swoje pierwsze "zagraniczne" kroki skierować do grobu Świętego Piotra i do
jego Następcy. Jest to więc niejako pielgrzymka Prezydenta chrześcijańskiego Narodu
do początków jego dziejów.
Dodam jeszcze, że dzisiejsze odwiedziny, u początku powierzonej Panu przez Naród misji, są także pierwszą wizytą Prezydenta Polski od czasów odzyskania przez nią niepodległości w roku 1918.
Jesteśmy więc na śladach najgłębszych procesów, które ukształtowały nasz Naród i znalazły się u podwalin jego historii. Dzisiejszy historyczny dzień odpowiada całej
logice historii Polski od zarania jej powstania aż po nasze dni. Fakty są znane i zapisane w tylu dokumentach i książkach. Przede wszystkim jednak żyją i przynoszą owoce w człowieku współczesnym i we współczesnym społeczeństwie. Nasze pokolenie jest nie tylko świadkiem, ale przede wszystkim podmiotem własnej historii.

Ścisły związek Polski ze Stolicą św. Piotra

4. Polska od swoich początków związała się ściśle ze Stolicą św. Piotra. Książe Mieszko I decydując się w roku 966 na chrzest Narodu, włączył naszą historię w nurt historii zbawienia i związał kraj Polan z zachodnią kulturą chrześcijańską, czyniąc go zarazem członkiem wielkiej wspólnoty Kościoła katolickiego. Kilkanaście lat później władca ten oddał lud sobie poddany oraz ziemie Księstwa wraz ze stolicą w Gnieźnie i okolicami, pod opiekę św. Piotra. Mówi nam o tym tajemniczy dokument "Dagome iudex". A ówczesny władca Polski dokonał tego ze względu na chrześcijańskie wartości, w których dostrzegał gwarancję dla narodzin państwowości i dalszych losów naszej Ojczyzny. Więź ze Stolicą Apostolską, która stała się rzecznikiem królewskiej korony Piastów, była niezastąpionym oparciem moralnym dla naszego Narodu wśród zmiennych kolei losu. Oznaczało bowiem, że Polska będzie się kierować zasadami porządku duchowego i moralnego, które przepoją naszą historię i będą gwarantem jedności i wierności w ciągu historii.
Polska szukająca u zarania swych dziejów światła Ewangelii w Rzymie stanie się wnet podmiotem ewangelizacji oraz obrońcą chrześcijaństwa, Europy i jej kultury przed najazdem obcych ludów, co zyska jej zaszczytne miano "przedmurza chrześcijaństwa", "antemurale christianitatis".

Na tym tle nie dziwi profetyczny gest króla Jana Kazimierza, który wyraził się w jego ślubach, gdy zawierzył Naród nasz i Kraj opiece Matki Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski. Jego przykład i intuicja wiary przyniosły szczególne owoce w naszych czasach.
Nadużywali niejednokrotnie nasi ojcowie poczucia wolności, które przeradzało się w swawolę i przyniosło niewolę. Tak doszło do rozbiorów Polski. Ale wtedy relikwie św. Stanisława w katedrze na Wawelu mówiły o jedności, o Polsce. To one sprawiały, że nie zapomnieliśmy o przeszłości, że nie przestaliśmy myśleć o godnej przyszlości.
Nie zapominajmy też, że Polska odzyskała niepodległość w listopadzie 1918, a już w marcu Papież wysłał swojego przedstawiciela do Polski. W tym kontekście warto może wspomnieć, że stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej znalazł się w Polsce już w 1555 r. i nuncjatura w Polsce należy do najstarszych w Europie.
Wspomnę jeszcze cierpienia i tragedię drugiej wojny światowej oraz jej następstwa.
Zniszczono nasz Kraj i usiłowano zniszczyć Naród, pozbawić go ducha, wiary i tożsamości, zamienić w niewolnika. Tragedia ta ukazała jednak, jak bezprzykładna
była determinacja milionów obywateli Rzeczypospolitej w walce o własną godność
i wolność, o słynną "wolność waszą i naszą".

W Liście do Konferencji Episkopatu Polski na 50-lecie wybuchu drugiej wojny światowej pisałem: 'ta wola obrony niepodległego Państwa towarzyszyła synom i córkom naszego Narodu nie tylko w okupowanym Kraju, ale także na wszystkich frontach świata, na których Polacy walczyli o wolność własną i cudzą . . . Naród
polski w tej wojnie, która była nieodzowną obrona Europy i jej cywilizacji wobec totalitarnej przemocy, wywiązał się w pełni — rzec można: w nadmiarze — ze swoich zobowiązań alianckich, płacąc najwyższą cenę' (n. 2).
Polska nigdy Europy nie zdradziła! Czuła się odpowiedzialna za europejską wspólnotę narodów. Oczekiwała od niej pomocy, ale też umiała za nią umierać.

Obalenie komunizmu i odbudowa

5. I oto, po tej straszliwej tragedii, przyszła następna a miało to być podstawą porządku powojennej Europy — decyzja Konferencji w Jałcie, którą słusznie można było określić jako "zniszczenie zwycięstwa". Polska i inne kraje odczuły bardzo boleśnie postanowienia tej Konferencji i Naród nigdy nie pogodził się z nią i nie uległ narzuconej mu ideologii i totalitaryzmowi.
Papież Pius XII tak wyraził z tego powodu swój ból w słynnym przemówieniu radiowym: 'Nieuniknionym następstwem takiego stanu rzeczy jest rozłam ludzkości na potężne i przeciwstawne sobie grupy, których nadrzędnym prawem życia i dzia¬łania jest zasadnicza i nieprzezwyciężalna nieufność, która stała się równocześnie tragicznym paradoksem i przekleństwem naszych czasów . . .
I oto przez ten sam fakt wznosi się gigantyczny mur udaremniający wszelkie wysiłki, aby przywrócić wstrząśniętej ludzkości dobrodziejstwa prawdziwego pokoju' (Wigilia Bożego Narodzenia 1947)".
Zakończenie O. Korneliana
Na tych słowach o tragicznych skutkach Jałty przerywam przemówienie Ojca Świętego. W dalszym ciągu tego rozdziału Ojciec Święty mówi o pokonaniu komunizmu przez "Solidarność" i o organizowanej z trudem odbudowie Kraju. Dalszy ciąg przemówienia Ojca Świętego podam za tydzień oraz charakterystyczne przemówienie Prezydenta Lecha Wałęsy. Niech to doniosłe i historyczne spotkanie Prezydenta Polski z Głową Kościoła świętego ożywi naszą łączność żywotną z Kościołem Katolickim i umocni nasze przywiązanie do wiary świętej.