OJCIEC ŚWIĘTY BŁOGOSŁAWI GODZINIE RÓŻAŃCOWEJ

Radiowe przemówienie wygłoszone przez O. Korneliana Dende, OFMConv.

w ramach programu GODZINY RÓŻAŃCOWEJ O. JUSTYNA

6 październik, 1991

OJCIEC ŚWIĘTY BŁOGOSŁAWI GODZINIE RÓŻAŃCOWEJ

Witam Was Zacni Rodacy i Miłe Rodaczki staropolskim — Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na prośbę wielkiego przyjaciela Godziny Różańcowej, Księdza Jana Kardynała Króla z Filadelfii, Ojciec Święty Jan Paweł II wyróżnił Radiową Godzinę Różańcowa z okazji sześćdziesiątej rocznicy jej działalności w Ameryce Północnej odznaczeniem "Pro Ecclesia et Pontifice". Odznaczenie to jest w zasadzie indywidualne, ale Ojciec Święty, biorąc pod uwagę wielką zasługę naszej sieci radiowej w głoszenia Słowa Bożego i szerzeniu głosu Kościoła pośród Polonii w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, rozszerzył je na cała "Naszą Gromadkę", a wiec na wszystkich moich współpracowników — Ojca Lucjana Królikowskiego i Ojca Eligiusza Kozaka. Z okazji tego odznaczenia Jan Paweł II przesłał pozdrowienie i błogosławieństwo Apostolskie dla wszystkich pracowników i słuchaczy Godziny Różańcowej Ojca Justyna.

Miałem propozycję, żeby Sześćdziesiąta Rocznicę naszego apostolstwa radiowego uczcić w Buffalo, skąd ono wychodzi. Uważałem jednak, że w lokalnej uroczystości byliby pominięci liczni słuchacze, którzy tworzą duchowa rodzinę Godziny Różańcowej w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Nie mógłbym Was zebrać, skoro stanowicie rodzinę przekraczając milion członków. Jak wiadomo cala Polonia w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie liczy około dziesięć milionów. Dlatego postanowiłem jubileuszowy uroczystość umieścić w programie radiowym. Pragnę zaznaczyć, że będzie to program wyjątkowy z tego powodu, że w swej dobroci i łaskawości zabierze w nim głos sam Ojciec Święty i udzieli Warn błogosławieństwa, które łączy się z odpustem zupełnym.
Udałem się więc do Wiecznego Miasta, do Rzymu i zamieszkałem w naszej franciszkańskiej Kurii Generalnej i tam czekałem na wezwanie Ojca Świętego do Watykanu na specjalna audiencje. Ojciec Święty po powrocie z Polski był umęczony, ale z wielką dobrocią upamiętnił nasz Jubileusz Sześćdziesieciolecia Godziny Różańcowej. Tę specjalna audiencje tytułuję:

OJCIEC ŚWIĘTY BŁOGOSŁAWI GODZINIE RÓŻAŃCOWEJ (na 60-lecie jej działalności)

Spotkanie z Janem Pawłem II

Wyjechałem do Rzymu l lipca po upewnieniu się, że będę przyjęty przez Ojca Świętego. Wezwanie do stawienia się na Watykanie otrzymałem od Sekretarza
Ojca Św., Ks. Prałata Stanisława Dziwisza dnia 5 lipca, to jest w piątek. Do spotkania z Ojcem Świętym doszło w sali przyjęć ambasadorów. Po przywitaniu się z Głową Kościoła przedstawiłem swą prośbę:

Umiłowany Ojcze święty!

W Sześćdziesięciolecie pracy Radiowej Godziny Różańcowej Ojca Justyna w Buffalo przybyłem osobiście do stóp Waszej Świętobliwości i przynoszę słowa głębokiej wdzięczności od Polonii Stanów Zjednoczonych i Kanady. Składam Ci dar Jubileuszu Sześćdziesięciolecia tej polonijnej radiostacji, którą kieruję od trzydziestu dwóch lat. Czynię to ze szczególnym wzruszeniem, bowiem ów dar opatrznościowo łączy się z Pięćdziesięcioleciem mojego kapłaństwa (rocznica przypada 5 lipca). Dziękuję zwłaszcza za wyróżnienie całej ekipy Rodziny Różańcowej medalem "Pro Ecclesia et Pontifice", które otrzymaliśmy w tym roku za pośrednictwem Księdza Kardynała Jana Króla, z okazji Jubileuszu. "L'Osservatore Romano" swego czasu nazwał Godzinę Różańcową Ojca Justyna "największą radiową siecią w języku polskim na świecie". Łańcuch 40 stacji radiowych jednoczy większe skupiska polonijne w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie w jeden symboliczny "różaniec", stąd właśnie nazwa "Godzina Różańcowa".

Zapewniam Cię, Ojcze Święty, że Polonia odczuwa żywą łączność z Tobą. Tę łączność wyraża w licznych listach do naszej redakcji. Jesteś szczególną podporą i symbolem jedności wszystkich radiosłuchaczy. Czterokrotnie do nich przemawiałeś i na falach Godziny Różańcowej, umacniając w wierze, jedności i tradycji ojców, i z okazji Jubileuszu proszę Cię, Ojcze Święty, o nowy dar słowa umocnienia, od grobu Pierwszego Papieża, dla całej rodziny radiowej w Ameryce Północnej i o błogosławieństwo swoje na dalsze lata jej istnienia.

Mocarz ducha

Po przywitaniu się i skierowanej prośbie spojrzałem w umęczoną ale pogodną twarz Papieża i uzmysłowiłem sobie wtedy, że ośmieliłem się zabrać Mu drogocenny czas, choć tyle innych spraw i trosk spoczywa na barkach Namiestnika Chrystusowego. Ośmieliłem się na to ze względu na duchowe dobro Słuchaczy Godziny Różańcowej. Ojciec Święty przyjął mnie z wielką dobrocią i odniosłem wrażenie, że gotowy udzielać się wszystkim potrzebującym. Przyszli mi wtedy na pamięć wielcy polscy poeci, wieszcze narodowi, którzy marzyli o bohaterze, mocarzu ducha, który siłą swego ducha mógłby dorównać duchowej całej ludzkości i w swym sercu pomieścił by przeznaczenia i losy i potrzeby wszystkich. Właśnie poeta Zygmunt Krasiński przeczuwał, że takim duchem-bohaterem może być tylko papież. Nie żaden polityk ani maż stanu, ani uczony, czy wódz militarny, bo każdy z nich obejmuje tylko cząstkę spraw ludzkich, zresztą, żaden z nich nie otrzymuje od Boga obietnicy, że będzie opoką, niewzruszoną skałą i moc swoją będzie czerpał z samego Boga.
Ojciec Święty niedawno wrócił z czwartej pielgrzymki do Polski, ale już nowej, wolnej, Trzeciej Rzeczypospolitej. On w wielkiej mierze był narzędziem Opatrzności Bożej w odzyskaniu tej wolności, do zrzucenia jarzma sowieckiego ateizmu i do politycznego powrotu Polski do Europy. To niesłychane, bezkrwawe zwycięstwo Polska odniosła umocniona Jego ewangelicznym nauczaniem. On rozbudził u swych rodaków silne poczucie solidarności. Teraz przypomniał potrzebę oparcia się o moce Boże Kościoła katolickiego. W jego oczach widziałem troskę i pragnienie, by jego rodacy dorośli do uzyskanej wolności, nie nadużyli jej, mieli potrzebną cierpliwość, ufność w pomoc Bożą i szli drogą mądrego dialogu i współpracy. Jego czwarta pielgrzymka do kraju przypadła akurat podczas ważnej rocznicy Dwusetlecia Konstytucji Trzeciego Maja — i w przededniu wolnych wyborów do Sejmu, a więc w momencie niezmiernie ważnym. Czy zatem potrafą mądrze zagospodarować Kraj i stworzyć sprawiedliwe warunki życia?
Takie myśli nasunęły mi się do głowy, gdy patrzyłem na umęczone ale spokojne oblicze Papieża. Tymczasem w jego oczach płonął ogień miłości przezwyciężający jego zmęczenie. Wspominał Polonię, a gdy otworzyłem aparat, ojcowską miłością objął nas wszystkich i przemówił.

Przemówienie Ojca Świętego

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Drodzy Bracia i Siostry, Umiłowani Rodacy w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie!
Już kilkakrotnie spotykałem się z Wami na falach Radiowej Godziny Różańcowej. Dziesięć lat temu przemawiałem do Was z okazji Złotego Jubileuszu. Dziś Godzina Różańcowa obchodzi 60-ty rok pracy radiowej — siejby słowa Bożego w języku polskim.
Na przestrzeni 60-ciu lat mogła ona swobodnie, w wolnym kraju, głosić Dobrą Nowinę wiernie trzymając się Magisterium Kościoła. Mogła też wzmocnić więź z Polską — z naszą Ojczyzną. Więź ta była i jest dla Was siłą duchową, głęboko zakorzenioną w Waszych sercach, tradycjach, rodzinach, w kulturze.
W trudnych czasach drugiej wojny światowej i w zmaganiach o prawdziwą wolność od jarzma totalitaryzmu Godzina Różańcowa mogła nieskrępowanie wydawać oceny moralne także w kwestiach politycznych, ciągle idąc wiernie w kierunku wskazanym przez Episkopat Polski.

Jak już wspomniałem swego czasu do przedstawicieli Polonii zebranych w Rzymie: "Winniśmy wzmacniać naszą tożsamość narodową, nie wolno nam zapominać kim jesteśmy i gdzie są nasze korzenie. Winniśmy czuć się zawsze pełną wspólnotą, niezależnie od tego, gdzie są nasze domy i miejsca pracy. Jesteśmy odpowiedzialni za rozwój naszej kultury i nauki, ale nie możemy też zapominać, iż należymy do wielkiej wspólnoty narodów, że korzystamy z ich dorobku i osiągnięć. Inne narody także chcą ubogacić się, czerpać z naszego skarbca. Możemy być dumni z tego, co mamy. Dlatego tak bardzo ważne jest, by czuć się Polakiem, mieć świadomość polskich korzeni, które sięgają tysiąca lat, a czerpią swą siłę z chrześcijańskiej wiary i europejskiej kultury. Świadomość tych związków, a zarazem świadomość wartości własnej kultury pomogą nam właściwie ocenić samych siebie i zwiększać poszanowanie kultury innych narodów. Jesteśmy odpowiedzialni za Polskę, za to, co ona stanowi, za to, co od niej otrzymaliśmy i otrzymujemy".

Jubileusz 60-lecia jest okazją do wyrażenia Bogu wdzięczności, a także do modlitwy dziękczynnej za inicjatora Godziny Różańcowej, ś.p. Justyna Figasa, za jego następcę, obecnego dyrektora Ojca Korneliana Dende, za jego współpracowników, za niezliczone rzesze słuchaczy, za tych, którzy dzięki usłyszanemu słowu odnaleźli Boga i swoje miejsce w Kościele powszechnym, za wszystkie łaski, jakimi Pan wspierał to dzieło przez 60 lat.
Na dalsze lata zaszczytnego posługiwania prosić będziemy za pośrednictwem Niepokalanej naszej Matki o Boże światło, o moc i skuteczność głoszonego słowa.
Z całego serca udzielam Godzinie Różańcowej i wszystkim słuchaczom błogosławieństwa apostolskiego w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Msza święta w grocie Matki Bożej z Lourdes i w kaplicy MB Częstochowskiej

Podziękowałem serdecznie Ojcu Świętemu w imieniu Waszym i własnym za dobre słowa i za błogosławieństwo. Tego samego dnia, wieczorem zatelefonował do mnie osobisty sekretarz Papieża, Ksiądz prałat Stanisław Dziwisz i przekazał mi zaproszenie Ojca Świętego do koncelebry we Mszy świętej następnego dnia rano w Ogrodach Watykańskich. W niedzielę przed grotą Matki Bożej z Lourdes zebrało się przeszło tysiąc Polaków. Msza święta została odprawiona z okazji Stulecia założenia Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek przez Służebnice Boże Celinę Borzęcką i jej córkę Jadwigę. Jan Paweł II z okazji Pięćdziesięciolecia kapłaństwa mego dał mi miejsce przy ołtarzu obok siebie. Liturgię ubogacił piękny i natchniony śpiew Sióstr Zmartwychwstanek, a w przerwach chór ptaków ukrytych w krzewach pięknego ogrodu i w koronach drzew.
W swym Złotym Jubileuszu dzieliłem radość Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego, które pracuje u nas w Stanach i w Kanadzie. Powstało ono za radą naszego wieszcza Adama Mickiewicza. Siostry Zmartwychwstanki niosły pomoc w duszpasterstwie. Głównie wychowują młodzież, organizują kursy zawodowe, szwalnie, pracownie robót kościelnych, prowadzą przedszkola, kursy gospodarstwa domowego, podejmują pracę charytatywną, opiekę nad chorymi, organizują kolonie, ośrodki katechetyczne i biorą udział w ruchu oazowym "Światło i Życie". Życzymy im: "Szczęść Boże"!

Sam z okazji Pięćdziesięciolecia kapłaństwa i Sześćdziesięciolecia Godziny Różańcowej miałem też wielkie szczęście i łaskę odprawić Mszę świętą (5.VU.1991) w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w podziemiu katedry świętego Piotra, blisko grobu tego Apostoła. U stóp Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Polski, złożyłem również wszystkie Wasze sprawy, Drodzy Słuchacze, Waszych dzieci i rodzin. Prosiłem Matkę Bożą, by ukazywała nam wszystkim Swego Boskiego Syna, prowadziła nas do Niego, i strzegła wiary w sercach rodzin Polonii, szczególnie w sercach dzieci i młodzieży przez dalszą posługę naszego radiowego apostolstwa.

Wróciłem z Wiecznego Miasta uszczęśliwiony i umocniony na duchu, że Błogosławieństwo Ojca Świętego i przemożna przyczyna Matki Bożej wyjednają nam wszystkim u Boga obfite łaski przez dalszą posługę Godziny Różańcowej.
Za wszystko składam Bogu serdeczne podziękowanie!