PRZEZ MARYJĘ DO PRAWDZIWEJ WOLNOŚCI POLSKI

Radiowe przemówienie wygłoszone pną O. Korneliana Dende, OFMConv.

w ramach programu GODZINY RÓŻAŃCOWE) O. JUSTYNA

21 styczeń 1990

PRZEZ MARYJĘ DO PRAWDZIWEJ WOLNOŚCI POLSKI

(Ks. Kanonik Henryk Jankowski)

Witam Was Zacni Rodacy i Mile Rodaczki staropolskim Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Gwałtowne załamanie się systemu komunistycznego w Europie Środkowowschodniej doszło do szczytu w samo Boże Narodzenie (1989), gdy w Rumunii obficie polała się krew bratnia.
W roku 1917 na parę miesięcy przed wybuchem komunistycznej rewolucji październikowej, Maryja ostrzegła świat. Prosiła o zmianę pogańskiego stylu życia na chrześcijański, o pokutę i modlitwę o nawrócenie Rosji komunistycznej. W obecnym stuleciu Rosja Sowiecka zdołała rozszerzyć swe błędy, wszczynała krwawe rewolucje i krwawe, najsroższe prześladowania religii i Kościoła, przeprowadzała programową ateizacje w podbitych krajach, uknuła zamach na życie Papieża Jana Pawła II. Nieszczęścia przybrały najpotworniejsze rozmiary podczas drugiej wojny światowej. Komunizm przeniknął do Chin, Azji, Afryki i Ameryki Środkowej. Dziś' komunizm jest upokorzony i skompromitowany, ale wcale nie rozbrojony. Rosja i Chiny są uzbrojone po zęby.
Cud nad Wisła, wiekopomne zwycięstwo oręża polskiego w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1920 roku za sprawą Matki Najświętszej powstrzymało rozszerzenie się rewolucji komunistycznej na Europę.
Obecnie "Solidarność" w Polsce, w imię Krzyża Chrystusowego i przez ufność w orędownictwo Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, zapoczątkowała śmiała, przykładowa walkę o niepodległość Narodu i o "wolność nasza i wasza". Walka ta prowadzona orężem ducha w imię prawdy zdaje się obezwładniać militarną potęgę komunizmu opartego na kłamstwie. Świadkiem naocznym tych zdumiewających wydarzeń był Ksiądz Kanonik Henryk Jankowski, proboszcz parafii świętej Brygidy w Gdańsku. Przybył on do Stanów Zjednoczonych, aby odebrać wraz z Lechem Wałęsa honorowy doktorat na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie. Księdza Kanonika nie muszę Warn przedstawiać. Wszyscy Go dobrze znamy choćby z fotografii z Księdzem Jerzym Popiełuszką i Lechem Wałęsa i z odważnych wystąpień w czasie trudnych narodzin "Solidarności" w Gdańsku.
Oddaje więc głos duchowemu opiekunowi "Solidarności". Przemówi teraz do Was, Ksiądz Doktor Henryk Jankowski z kościoła świętej Brygidy z Gdańska na temat tak bardzo aktualny:

PRZEZ MARYJE DO PRAWDZIWEJ WOLNOŚCI POLSKI

Ks. Kanonik Henryk Jankowski

Maryja Obronicielką Narodu walczącego o wolność

Cieszę się ogromnie, że dzisiaj mogę być na Ziemi, która była Ziemią moich tęsknot i pragnień ze względu na to, że dużo słyszałem o radiostacji, o ogromnym sercu Ojca Korneliana. Przybyłem do Ameryki, aby spotkać się z Wami, Drodzy Rodacy!
W innej sytuacji żyjemy tam, w Kraju. I dzisiaj w innej sytuacji patrzy się na Polskę. Ale jedna jest odpowiedź, dlaczego tak jest a nie inaczej. To tu jest krótka odpowiedź! Dzięki wierności Polski Kościołowi, Chrystusowi, Ewangelii i wierności Krzyżowi poprzez Maryję.
Różaniec stał się bronią w ręku gdzie panoszy się wszelkie zło. Jest to broń nasza ostateczna, ratunek, kierowanie naszych myśli, serca, uczucia względem Jasnej Góry. I dlatego z tą ideą walki przybyłem na Ziemię Amerykańską, wiedząc o tym, że to, co się dokonało w naszej Ojczyźnie bez rozlewu krwi, to dzięki Różańcowi Świętemu. I to właśnie chciałem Warn powiedzieć, Drodzy Rodacy, że Różaniec, to najcenniejsza broń. Ta trwała modlitwa, ten kontakt z Bogiem poprzez Maryję.
Ta, która dała światu swojego Syna również w różnych okolicznościach walki o doczesny tron, który był też przejściowym dla każdego monarchy, Ona dała swo¬jego Syna, aby odkupił świat. I przez Maryję dokonało się odkupienie świata. I przez Maryję dzisiaj Polska cieszy się nową rzeczywistością. Cieszy się wolnością upragnioną, nie w pełni tego słowa znaczenia, bo to był pierwszy krok poprzez walkę, poprzez rewolucję bezkrwawą do wolnej Ojczyzny, określający się w swoistym statusie. Jest to pierwszy krok w demokracji, bo drugi krok będzie zobowiązujący, gdzie cały Naród wypowie się, ale wypowie się wtedy, kiedy ten Naród może powiedzieć jaką bronią walczył, co osiągnął i co pragnie osiągnąć w przyszłości dla umęczonej Golgoty-Ojczyzny.
Maryja jest ostoją, jest nadzieją wszelkich poczynań, w wszelkiej walce dla Narodu Polskiego w Kraju i poza granicami.
To, że Naród Polski na przestrzeni historii doznawał wielkich krzywd, ofiar, cierpień, rozbiorów, rządów zawistnych, nieprzyjaciół ze wschodu, czy nawet z zachodu, to jednak ten Naród pozostał Narodem dzięki komu? Dzięki Maryi, dzięki Różańcowi w ręku, dzięki tarczy z wizerunkiem Matki Bożej na piersi każdego żołnierza polskiego, każdego człowieka, który podejmował inicjatywy w obronie tożsamości narodowej.

Różaniec to święta rzecz!

Drodzy Rodacy!
Ceńcie sobie to, co jest skarbem i Waszym i naszym. Waszym, żebyście również poprzez ten Różaniec święty wypraszali dla siebie siły i mocy tych wartości, które mają podtrzymać ducha polskości w Narodzie Polskim na Ziemi Amerykańskiej.
A Różaniec w naszym ręku, to broń, to ustawiczne wołanie do nieba: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!"

Bolesne ofiary

Jesteśmy na tej drodze, gdzieśmy ogromnie dużo osiągnęli, gdzieśmy zrobili to, co do nas należało. Dlatego dziś święcimy te pierwsze tryumfy, tej pierwszej gwiazdki, która jest zwiastunem wielkiej wolności Narodu. Ale nie można zapomnieć o tym, że dla Narodu Polskiego, dla Narodu, który w historii, bogatej historii, zawsze kierował wzrok ku Kościołowi. Kościół był ostateczną nadzieją na przestrzeni całej historii. I wtenczas Bóg doświadczał Naród Polski. Weźmy chociaż ostatnie pokolenia, gdzie również w tych wszystkich walkach wyzwoleńczych o niepodległość Polski, czy nawet w rozbiorach, były ofiary na Ołtarzu Ojczyzny, kapłani — czy to Ojciec Skorupka, który zginął, czy też Jozafat Kuncewicz, czy Andrzej Bobola na rubieżach wschodnich, czy Ojciec Maksymilian Kolbe, świadek tragedii dramatu Narodu daje swoje życie, czy nawet za naszych dni, kiedy to w różnych okolicznościach ginęli oficerowie Armii Krajowej, kapłani, poprzez tak zwane "wyroki podziemia sądów kapturowych". Miliony ludzi zginęło w okresie terroryzmu stalinowskiego. Ginęli również za naszych dni ci, którzy mu głosili prawdę: "zło dobrym zwyciężaj!" Mam tu na sercu w tej chwili Księdza Jerzego Popiełuszkę, Księdza Zycha, Księdza Suchowolca, czy innych kapłanów, którzy głosem potężnym wołali o sprawiedliwość, o wolność dla tego Narodu. Jaka zapłata? Zapłata krwi! Ale Kościół buduje swoją wolność również na tejże ziemi poprzez ofiary, ofiary, które stają się dzisiaj niewątpliwie fundamentem wszelkiego budowania, bo skoro odprawiamy Mszę świętą na szczątkach męczenników Kościoła, męczenników, którzy dali swoje życie, to i dzisiaj mamy te ofiary, na których trzeba zacząć budować od nowa.

Reforma przez Różaniec

Reforma! Reforma życia narodowego, życia gospodarczego. Reforma życia politycznego w stałym poszanowaniu pluralizmu dla przekonań takich czy innych każdego człowieka. Reforma w znaczeniu, które niesie za sobą również wielkie, wielkie działanie Kościoła w odnowie moralnej. To jest reforma! Bo reforma musi być respektowana od człowieka. Następnie rodzina, po rodzinie społeczność danego kręgu, regionu, i reforma narodu. To reforma moralna narodu! Ten naród, który został zakażony poprzez system materialistyczny, poprzez naukę leninowską-marksistowską, zakażony nieróbstwem, niedbałością . . . Wszystkie inne cnoty pochodne — ale w ujemnym znaczeniu — nie sprzyjały temu rozwojowi. Naród ocknął się dzięki komu? Dzięki wielkiej wierze i nadziei w Kościele, dzięki Różańcowi Świętemu. Każdy robotnik w Stoczni Gdańskiej, w stoczni nawet wojskowej Westerplatte, czy stoczni remontowej imieniem Piłsudskiego, gdzie jestem proboszczem, to mogę Warn dzisiaj, Drodzy Bracia i Siostry, powiedzieć: czarne spracowane ręce, ale Różaniec w ręku, medalion Madonny Jasnogórskiej na piersi! To nie tylko dla gry, dla własnej kariery dla jakiejś taniej publikacji! Ale właśnie chciałbym przez to podkreślić, że z Różańcem w ręku wymadlamy wolność dla Narodu.
Znacie, Drodzy Rodacy, historię Austrii. Austria wyszła z Różańcem na ulice zdobywając swoją wolność. Ponury dramat terroru stalinowskiego usuwa się z regionów Austrii.
I dzisiaj Naród Polski, w innych okolicznościach, właśnie z Różańcem w ręku wyprosił sobie wolność, tę wolność, ten zwiastun dla przyszłości, którego zmarnować nie można.
Dlatego Kościół stał się zawsze nadzieją dla wszystkich ludzi, dla mas pracujących, dla młodzieży, która jest tak bardzo związana z Kościołem, dla dziatwy, która tak chętnie uczęszcza na lekcje religii. Dlatego mówię o Różańcu, bo mam poczucie odpowiedzialności, a szczególnie z wielkiego szacunku dla Ojca Korneliana, który z Wami dzieli wygody, niewygody, cierpienia i radości drogą radiową.

Wolność płynąca z wiary

Dlatego właśnie chciałem uwypuklić ten moment tak bardzo znaczący w walce o niepodległość Ojczyzny, o wolność Kościoła na ziemi ojczystej, o wolność obywatela i człowieka. Ale w tym wszystkim jest właśnie uzasadniony program działania, ten program czytelny w życiu każdego człowieka, którym jest właśnie modlitwa różańcowa. Pismo święte w ręku robotnika, encykliki papieskie w ręku robotnika, nie inteligenta czy nawet człowieka bardzo bogatego, bo na pewno jest wielki parawan między człowiekiem, który dzisiaj doznaje wielkich rozkoszy, dobrobytu, a wielką wartością, jaką jest cel ostateczny. Dlatego bardzo często ci ludzie uciekają, bo program eschatologii staje się dramatem tragedii tuż teraz, a dla człowieka wierzącego nie ma parawanu. Każdy przyjmie z woli rąk Bożych te sytuacje, które się rodzą, te, które są, te, które mają być dla przyszłości, bo człowiek wierzący, człowiek rozmodlony, człowiek, który kocha, nie może być człowiekiem przegranym lub przegrywającym. Staje się zawsze tym, który wygrywa, który będzie również święcił swój dzień Wiktorii, zwycięstwa, bo sam siebie zwyciężył. Przezwycięża trudności, aby potem był niezwyciężonym i osiągający nagrodę od Pana.

Drodzy Rodacy! Niech tych kilka myśli moich, kierowanych ku Wam drogą radiową za zgodą Ojca Korneliana, będzie przypomnieniem, abyście wyciągnęli ten Różaniec, który mo£e dzisiaj od Komunii świętej leży u Was gdzieś w szufladzie, zamknięty w szafie, odświeżyli swoją książeczkę od pierwszej Komunii świętej, czy nawet sięgnęli ręką na półkę po Testament, który jest testamentem miłości Bożej. A skoro tak będę czytał dla przyszłości Testament, to pamiętajmy wszyscy, że w nas, przez nas działa Chrystus Pan.
Przepięknie w swoich słowach Ojciec Święty Jan Paweł n powiedział, że wszystkie problemy człowieka trzeba rozwiązywać specjalnym kluczem. I tym kluczem do rozwiązywania problemów człowieka, do rozwiązywania problemów rodziny, do rozwiązywania problemów narodu, jest jeden, jedyny klucz, który ma na imię, Jezus Chrystus. I my, jako naród, dzieci Maryi, tym bardziej jesteśmy upoważnieni do tego, że będziemy rozwiązywali tym kluczem problemy Jej Syna, trzymając Różaniec w ręku i prosząc o wstawiennictwo, prosząc o orędownictwo, prosząc o szczególną opiekę łaski dla tego Umęczonego Narodu, który dzisiaj święci pierwsze dni swojej wolności. Daj Boże, abyśmy wytrwali wspólnie, my tam w Gdań¬sku na Ziemi Polskiej, a Wy tu, na Ziemi Amerykańskiej!

Szczęść Boże! Podziękowanie O. Korneliana
Dziękuję serdecznie Drogiemu Księdzu Kanonikowi w imieniu Słuchaczy Godziny Różańcowej za wskazanie nam Krzyża i Różańca jako zwycięskiego oręża w walce z bezbożnym komunizmem i szatanem. Krzyż Chrystusa i Różaniec Maryi prowadzą do duchowego odrodzenia i zwycięstwa dusz i narodów w trudnej walce o prawdziwą wolność. Łączymy nasze modlitwy i błagania, żeby wraz z Rodakami doczekał się pełnej wolności i niepodległości Polskiego Narodu i Bratnich Narodów.