NASI BISKUPI

Radiowe przemówienie wygłoszone przez O. Korneliana Dende, OFMConv.
w ramach programu GODZINY RÓŻAŃCOWEJ O. JUSTYNA
15-ty lipiec, 1990

NASI BISKUPI

Witam Was Zacni Rodacy i Miłe Rodaczki staropolskim Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

W roku 1941 w hitlerowskim obozie koncentracyjnym w Dachau poniósł śmierć męczeńską Sługa Boży Ksiądz Biskup Michał Kozal. W pięknej książce "Cierniowa mitra" Teresa Bojarska opisuje jego pierwszą stację drogi krzyżowej. Było to w Inowrocławiu, zaraz po uwięzieniu Biskupa. Naczelnik więzienia, gestapowiec wrzasnął na Biskupa, gdy stanął przed nim:
— Patrz w ziemię, nie w oczy!
Hitlerowiec podszedł do więźnia i dotykając palcem krzyża na jego piersiach rzekł:
— Złote, co?
— Pozłacane — odpowiedział Biskup, ale równocześnie odczuł gwałtowne szarpnięcie, ale łańcuch okazał się mocny.
— Sam oddam — powiedział Biskup, a zdjąwszy go z szyi ubrudzonymi i pokaleczonymi dłońmi uniósł krzyż do warg i z namaszczeniem pocałował go. Komendant wyrwał mu go z rąk i ze złością krzyknął:
— Pierścionek!
— To jest pierścień biskupi — tłumaczył Biskup.
— Nieważne. Złoty. Jaki ma kamień?
— Ametyst.
— A teraz czapkę!
— Ja nie mam czapki.
— Zdejm! — zawarczał wskazując na głowę.
Gorliwy strażnik zerwał Biskupowi piuskę i podał naczelnikowi. Ten zaś, wrzuciwszy wszystkie insygnia biskupie do szuflady, stwierdził z satysfakcją:
— Teraz nie jesteś już Biskupem. Widzisz, jakie to proste? My wszystko potrafimy zrobić. Wystarczy tylko odebrać coś niecoś.
— Tego nie można odebrać — odpowiedział spokojnie Biskup Kozal.
Rzeczywiście konsekracja biskupia przez włożenie rąk udziela pełni sakramentu kapłaństwa i niezatarty znak jego. Ale komendant spojrzał znacząco w stronę strażnika. Ten skoczył do swej ofiary jak pantera, powalił Biskupa na ziemię, smagał go biczem, kopał. Z pomocą przyszedł naczelnik. Przez jakiś czas słychać było tylko
świst razów, celnych, bolesnych i grad głuchych ciosów spadających na piersi, po plecach, po karku.
— Krzycz! Wyj! Błagaj o litość! — ryczał rozjuszony gestapowiec. . . Na w pół przytomnego, storturowanego Biskupa wyniesiono i wrzucono do celi jak worek ziemniaków. . .
Tym bolesnym wspomnieniem pierwszej stacji drogi krzyżowej, wiodącej Biskupa na Golgotę i ołtarze, rozpoczynam pogadankę, pod tytułem:

NASI BISKUPI

Powołanie apostołów

Kim są biskupi? Skąd się wzięli w Kościele? Pytanie może wydać się naiwne, lecz każda prawda wiary odkrywa nam zdumiewające głębie, jeśli tylko pragniemy nad nią zatrzymać się i zastanowić. To samo dotyczy biskupów i ich miejsca w Kościele. Nauka Soboru Watykańskiego Drugiego o zadaniach biskupów w Kościele jest doniosłym i ważnym osiągnięciem Soboru. Nauka o sakramentalności święceń biskupich i kolegialności ich posługi w Kościele jest nowym określeniem Soboru. Kim są biskupi? Nauka Kościoła mówi, że są następcami apostołów. Święty Łukasz Ewangelista opisuje, jak apostołowie zostali wybrani. "I stało się w one dni, że Jezus odszedł na górę modlić się i spędził całą noc na modlitwie do Boga. A skoro nastał dzień, przywołał uczniów swoich i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami" (Lk 6, 12-13).
Z tekstu wynika, że za Jezusem chodziło już wielu uczniów, spośród krórych wybrał tylko dwunastu. Musiał to być wybór wielkiej doniosłości, jeśli Chrystus Pan poprzedził go całonocna modlitwą.
Słowo "apostoł", pochodzi z języka greckiego i znaczy "posłaniec". W ścisłym tego słowa znaczeniu Chrystus też jest Apostołem Boga Ojca, co wynika z Jego stów skierowanych do Apostołów: "Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (J 20, 21-23).
Apostołowie otrzymali pełnię władzy kapłańskiej. Jezus przekazał ją przed swoim wniebowstąpieniem na górze, w Galilei, gdzie polecił apostołom czekać na siebie. Zjawiając się wśród nich, rzekł: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 18-20). Głównym zadaniem apostołów była ewangelizacja, głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu, o kochającym Ojcu, króry "tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony" (J 3, 16-17).
Apostołowie uważali głoszenie Ewangelii wszystkim narodom za największy obowiązek. Stąd święty Paweł pisze: "Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii" (l Kor 9, 16).

Biskupi są następcami apostołów

Następcami i zastępcami apostołów są biskupi. Słowo "biskup", z greckiego "episkopos", znaczy tyle, co "doradca", "strażnik", ten, który dogląda i czuwa. Nad czym biskupi, następcy apostołów czuwają? — Nad skarbem wiary świętej, nad nauką Jezusa Chrystusa, żeby była przekazywana w całości, bez naruszenia. Święty Paweł upominał młodego biskupa Efezu, w Azji Mniejszej słowami: "strzeż depozytu wiary" (l Tm 6, 20).
Od apostołów zaczęła się i trwa w Kościele nieprzerwana sukcesja święceń biskupich. Przerwanie tej sukcesji wpłynęłoby na zaniknięcie kapłaństwa. Pan Jezus mówił do swych apostołów i ich następców — biskupów: "Otrzymacie moc Ducha Świętego, zstępującego na was, i będziecie Mi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi". Oto jak rozległa jest ich misja.
Biskupstwo jest tajemnicą wybrania Bożego. Nie zdoła tej tajemnicy zgłębić żaden biskup, ani my wszyscy, którzy na to powołanie patrzymy. Wczytując się w księgi Ewangelii widzimy, dlaczego wybiera tę osobę, a nie tamtą. Tak było z Mateuszem, tak było z Piotrem i Janem. Wystarczyło, że usłyszeli te słowa i poszli za Nim. Ale byli i tacy, którzy prosili: "Poślij mnie!", a Chrystus odsyłał ich do innych prac.

Pomocnicy Bożego budowania

Istotę biskupstwa odsłania pytanie, jakie podczas konsekracji biskup konsekrator stawia nominatowi na biskupa: "Czy chcesz budować Ciało Chrystusa, Jego Kościół?" — "Chcę!" — odpowiada nominat. To jest Główna rola biskupa: budować Kościół, nie ten materialny, z cegieł, betonu i żelaza, ale duchowy, mistyczny, w sercach ludzkich. Tym Kościołem jest Lud Boży, w który wcielił się Jezus Chrystus, tworząc swoje Mistyczne Ciało. Jezus jest tego Ciała Głową, my członkami. Chrystus przez swój Kościół chce być nadal, po wszystkie czasy, Świadkiem Ojca Niebieskiego, przez Kościół chce głosić światu Dobrą Nowinę o zbawieniu. Biskupi są Jego głównymi pomocnikami, odpowiedzialnymi za "Bożą budowlę" (l Kor 3, 9). Niedawno zmarły Arcybiskup Jerzy Ablewicz, świadom tej odpowiedzialności mówił: "Głową wszystkich parafii w diecezji jest biskup. Ja jestem proboszczem w przeszło 350 parafiach diecezji. . . Stąd też moja odpowiedzialność przed Bogiem będzie kiedyś co najmniej 350 razy większa, niż któregoś z proboszczów mojej diecezji".

Biskup-Pasterz wykonuje swa misję przez głoszenie wiary świętej, przez przekazywanie ludowi prawd Bożych, które objawił Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus, jako Dobrą Nowinę. Wiara jest wielką wartością dla człowieka i społeczeństwa. Ostatatnie gwałtowne zmiany w Europie Wschodniej wykazują, że bez wiary nie można zbudować trwałych wartości i prawdziwego postępu. Wiara wzbogaca myśl ludzką. W jej świetle poznajemy Boga jako naszego Ojca, godność natury ludzkiej, sens życia. Samym rozumem nie możemy rozwiązać problemów związanych z istnieniem, cierpieniem, śmiercią. Wiara przychodzi nam z pomocą. Utrata wiary świętej jest najboleśniejszą sprawą osobista, rodziny i społeczeństwa.
Przez wiarę, biskupi szerzą Królestwo Boże na ziemi, które będzie miało swe doskonałe spełnienie w wieczności. Nie jest to Królestwo na wzór królestw ziemskich, opartych na przemocy i wyzysku, lecz na miłości i prawdzie. O to Królestwo Jezus każe się nam co dzień modlić: "Ojcze nasz!. . . przyjdź Królestwo Twoje!"

Słuchajmy biskupów i módlmy się za nich

Biskup Jerzy Ablewicz, obejmując diecezje tarnowską w swym pierwszym liście pasterskim przypomniał najgłówniejsze przykazanie Chrystusa. Wzywał: "Pragnę jednego. Pragnę podtrzymać i coraz silniej rozpalać w mojej drogiej owczarni ogień wzajemnej miłości — tej miłości, która pobudza i przynagla do ochotnego służenia drugim. Pragnę, abyście z radością jedni drugim służyli, w domu, w polu, na ulicy, w autobusie, w biurach, fabrykach, wszędzie. Pragnę, aby moim wzorem i Waszym stal się na każdy dzień Chrystus, który z miłości niepojętej ludziom nogi umywa. Dlaczego tak właśnie pragnę? Dlatego, bo przykazanie miłości jest najważniejsze, nad które nie ma większego przykazania, jak wyraźnie pouczył nas Chrystus, Dlatego, bo pragnę gorąco Waszego szczęścia osobistego oraz szczęścia narodu polskiego i pomyślności naszej drogiej Ojczyzny (. . .). Taką drogę do szczęścia jednostkowego wytyczył w Wielki Czwartek Chrystus, gdy w ciszy Wieczernika przepasany prześcieradłem, z wodą w misie, pochylał się do nóg uczniów. Poza ta drogą szczęścia nie ma". Przejmijmy się tym nakazem miłości, który przypomniał nam już zmarły biskup. Jest to nakaz Chrystusa.

Oprawcy hitlerowscy obrabowali Błogosławionego Michała Kozała, Biskupa, z insygniów biskupich podczas jego aresztowania i uwięzienia. Był to początek jego drogi krzyżowej i drogi na ołtarze. I w obozie pozostał w ścisłej łączności z Chrystusem i ze swyrn ludem. Wielkie i trudne jest zadanie naszych biskupów. Wspierajmy ich swą modlitwą, by budowali Ciało Chrystusowe (Ef 4, 12), którym jest Kościół. Słuchajmy ich, bo kto słucha biskupów, słucha Chrystusa (łk 10, 16).