ZWYCIĘSTWO PRZYJDZIE PRZEZ MARYJĘ

Radiowe przemówienie wygloszone przez O. Korneliana Dende w ramach programu Godziny Różańcowej Ojca Justyna

6 maj, 1990

ZWYCIĘSTWO PRZYJDZIE PRZEZ MARYJĘ

Was Zacni Rodacy i Mile Rodaczki staropolskim: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

W ubiegłym roku świat w oniemieniu przyglądał się zjawisku nagłego kruszenia się i rozpadania komunizmu, jakby pod wpływem trzęsienia ziemi. Proces ten rozpoczął się w Polsce, a z kolei objął inne kraje Środkowej Europy siła reakcji łańcuchowej. Był to zryw tych narodów do wolności, dotąd uciemiężonych przez komunizm; zryw gwałtowny i szybki! Militarny i zaślepiony terror komunistów musiał się ugiąć i ustąpić przed zdecydowaną wolą narodów tęskniących za wolnością i demokracja, posługujących się ewangeliczną metodą pokonywania zła dobrem. Tym dobrem jest spiętrzone w sercach milionów ludzi żyjących pod komunistyczna tyranią dążenie do prawdy.
Tych nagłych przemian politycznych nie przewidział żaden z ekspertów politycznych. Prezydent Reagan, Lech Wałęsa, sowiecki prezydent Michaił Gorbaczow, czy Papież Jan Paweł II są najbardziej znanymi osobami na tle tych przemian. Ale wirzący człowiek łatwo dochodzi do wniosku, że w tych wszystkich przemianach siła odradzającą i inspirującą jest religia chrześcijańska. Po niszczycielskich dwu wojnach światowych i krwawej rewolucji komunistycznej, która swym terrorem objęła prawie całe obecne stulecie a zakłamaną propagandą truła cały świat, najwyraźniej dostrzegamy w ostatnich wydarzeniach kierującą rękę Boga, Pana historii i świata.
My, wierzący katolicy, nie mamy z tym trudności i ufamy, że rozpoczął ste proces wypełniania się przepowiedni Matki Bożej z Fatimy. Dlatego dzisiejszej pogadance daję tytul:

ZWYCIĘSTWO PRZYJDZIE PRZEZ MARYJĘ

Najdłuższe i najkrwawsze prześladowanie religii

Wojny światowe i krwawe rewolucje zawsze obniżają poziom moralny narodów i są wielkim zagrożeniem religii.
Najświętsza Maryja Panna w Fatimie przestrzegała przed wojnami i krwawa rewolucją w Rosji na trzy tygodnie przed jej wybuchem. Dziś widzimy, ze rewolucja komunistyczna w Rosji wywołała najkrwawsze i najdłuższe prześladowanie religii, które trwa dotąd. Przywódcy rewolucji komunistycznej obrali sobie diabelski, bezbożny cel doprowadzenia do "wielkiej apostazji," czyli odstępstwa od Boga całego, sterroryzowanego narodu rosyjskiego. Tak oceniali rewolucje bolszewicka prawosławni Rosjanie, duchowni i świeccy w liście do Papieża Jana Pawła II zaraz po jego wyborze na Papieża:
"Ukazanie się Matki Bożej w Fatimie uważamy za jedno z najbardziej doniosłych i niezwykłych wydarzeń XX wieku. W tych samych dniach, kiedy w Rosji dokonywała się Wielka Apostazja, Matka Boża ogłosiła możliwość odkupienia i odrodzenia tego kraju. Wzywała ponadto chrześcijan do modlitwy za Rosję. Ukazanie się Matki Bożej chrześcijanom Zachodu i Jej wezwanie do modlitwy za Rosje wydaje się nam wydarzeniem nad wyraz wspaniałym. Dowodzi ono przede wszystkim, że dla Matki Bożej nie istnieje podział Kościoła na prawosławnych i katolików, bo wszyscy są synami jedynego Ojca, członkami Ciała Chrystusowego i ta jedność przewyższa różnice w poglądach. W okresie prześladowań miłość chrześcijańska powinna przede wszystkim przybierać formę jedności z prześladowanymi."
Twórca rewolucji komunistycznej w Rosji, Włodzimierz Ilicz Lenin, obecnie zrzucany z cokołów w krajach otrząsających się z komunizmu, nazwał siebie "osobistym wrogiem Boga." W przeddzień wybuchu rewolucji, a dwanaście dni po ostatnich objawieniach Madonny w Fatimie, Lenin oświadczył: "W rewolucji nie obchodzi mnie tylko Rosja. Ja pluje na Rosję. Rosja jest tylko pośrednim etapem w marszu światowej rewolucji dla zdobycia całego świata . . . Wolę milionera lub kapitalistę, który zaprzecza istnieniu Boga, niż chłopa czy robotnika wierzącego w Boga . . . Od dziś nie będziemy mieć litości dla nikogo i zniszczymy wszystko, by na tych ruinach wznieść naszą świątynię."
Lenin i jego komisarze stanęli do walki z Bogiem, z religią, z Kościołem, z wszelką kulturą, nośnikiem wartości religijnych i moralnych. "Miłość bliźniego uznano za najniebezpieczniejsza nieprzyjaciółkę komunizmu" (Bucharin); nienawiść za główny motor w "religii rosyjskiego komunizmu" (Lunaczarski). Celem było "wywołanie powszechnego pożaru dla zburzenia wszystkich kościołów świata" (Jarosławski). Ogłaszając ateizm komunistyczny jako jedyny środek zbawienia i odkupienia ludzkości, Lenin postanowił wznieść świątynię ku czci szatana na miejsce zniszczonej świątyni chrześcijańskiej. Rewolucję październikową komuniści przyrównali do "nowego wschodu słońca."

Świat głuchy na apel fatimski

Podczas szalejącej pierwszej wojny światowej, dnia 13 lipca 1917 roku Matka Boża ostrzegła świat przed biczem komunistycznym i nowymi plagami, gdy mówiła: "Jeśli ludzkość nie zaprzestanie znieważać Boga, nowa wojna, jeszcze straszniejsza, wybuchnie podczas pontyfikatu Piusa XI ... Jeśli prośby moje nie zostaną spełnione, Rosja rozszerzy na całym świecie swą błędną naukę, wywoła wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy ludzie będą torturowani, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, wiele narodów zginie, ale w końcu moje Niepokalane Serce odniesie zwycięstwo. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie."
Świat przez długi czas pozostał głuchy na apel fatimski. Siły piekła usiłowały go zagłuszyć. Zachodni masoni wyszydzali wiarę w objawienia, nazywali je zabobonem urągającym oświeconym umysłom; dopuszczali się świętokradztwa i profanacji przedmiotów kultu; organizowali bezbożne i bluźniercze procesje ze sztandarami z wizerunkiem szatana. Hasłem było "zlikwidować Fatimę." Usiłowano powstrzymać kampanię modlitewną i duchowe odrodzenie, bo "piekło boi się eksplozji nadprzyrodzoności." Tak ocenił wpływ objawień Fatimy katolicki myśliciel francuski Paul Claudel.

Wybuchła zapowiedziana druga wojna światowa z jej niewypowiedzianymi okrucieństwami i milionami ofiar; wojna totalna, wymierzona również w ludność cywilną, w dzieci, kobiety, starców. Po wojnie oddano kraje Środkowej Europy pod terror komunizmu Rosji i jej oficjalną ateizację. Zgodnie z przepowiednią Matki Najświętszej komuniści prześladowali Kościół, religię, torturowali miliony niewinnych ludzi, a jednocześnie Rosja przez zakłamaną propagandę rozszerzała swe błędy po całym świecie wywołując rewolucje i wprowadzała system dyktatury komunistycznej w innych kajach.
Wśród ucisku, łez, upokorzeń, ludzie zaczęli zwracać się ku Bogu. W Nim widzą
jedyną ucieczkę i obronę.

Zwycięstwo, gdy przyjadę

Katolicka Polska, uciemiężona ponad miarę, znalazła jedyny ratunek we wstawiennictwie Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej. Ona leczyła rany narodu, kierując go do religijnego, moralnego i duchowego odrodzenia. Okazję do tego duchowego umocnienia dały wielkie rocznice — Tysiąclecie Chrztu Polski, Dziewięćsetlecie męczeńskiej śmierci Stanisława Szczepanowskiego, biskupa Krakowa, Sześćsetlecie obecności Maryi w Cudownym Obrazie Częstochowskim — kanonizacja dwu nowych świętych Ojca Maksymiliana Kolbego i Brata Alberta Chmielowskiego, trzykrotne pasterskie wizyty Ojca Świętego. Ostatnia wizyta Jana Pawła II była połączona z Narodowym Kongresem Eucharystycznym. Szczególną okazją do duchowego odrodzenia było nawiedzenie Matki Bożej w kopii Jasnogórskiego Obrazu w diecezjach i parafiach. Nawiedzenia te ponawiały wezwanie Matki Bożej: "Cokolwiek wam Syn mój każe, czyńcie!" Uroczyste nabożeństwa publiczne, korzystanie z sakramentu pokuty i jednoczenie się z Chrystusem w Eucharystii, liczne pielgrzymki do sanktuariów Matki Bożej odnawiają serca i oblicze polskiej ziemi, przygotowują duchowe zwycięstwo.
W najczarniejszym okresie dziejów Opatrzność Boża dała Polsce dwóch wielkich duchowych przywódców: Prymasa Augusta Hlonda i Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Obaj wierzyli, że "jeżeli kto zdoła uratować Polskę katolicką, to tylko Najświętsza Maryja Panna, bo Bóg działa w Polsce przez Maryję. Ona została 'dana jako pomoc ku obronie Narodu Polskiego.' "
Kiedy 22 października 1948 roku konał Kardynał Hlond, Warszawa leżała w gruzach, spalona przez Niemców. Zdruzgotany Naród, zdradzony przez sprzymierzeńców, opłakiwał stratę sześciu milionów swych dzieci i rozpoczął drogę krzyżową w straszliwych udrękach i ucisku stalinowskiego. Konający Prymas zostawił testament duchowy. Mówił: "Odwagi! Nie rozpaczajcie, nie upadajcie na duchu! Walczcie pod opieką Matki Najświętszej. Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Pod Jej opieką pracujcie."
Następca na stolicy prymasowskiej, Kardynał Stefan Wyszyński uznał te słowa za kluczowe dla historii Polski, za testament i przepowiednię. Słowa te przyjął jako program swojej prymasowskiej drogi i powtarzał przy różnych okazjach: "Postawiłem wszystko na Maryję!"
Zorzą zwycięstwa był wybór metropolity krakowskiego na stolicę świętego Piotra. Wybór nastąpił dokładnie co do dnia, miesiąca i roku w trzydziestą rocznicę śmierci Augusta Kardynała Hlonda.
Po tym przyszedł zryw wolnościowy Solidarności i podpisanie "Umów Społecznych" w Gdańsku 31 sierpnia 1980 roku.
W następnym roku jednak nad Polską znowu zawisły ciemne chmury. W Warszawie bliski był śmierci Kardynał Wyszyński, a w Rzymie walczył ze śmiercią pierwszy Polak Papież Jan Paweł II powalony kula tureckiego zamachowca. Wtedy Prymas Tysiąclecia przekazał swemu następcy słowa Kardynała Hlonda: "Odwagi! Nie rozpaczajcie, nie upadajcie na duchu! Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Pod Jej opieką pracujcie!"

Zwycięstwo przez Maryję

Komunizm zginał w Polsce śmiercią naturalną. W ubiegłym roku na skutek "Porozumienia Okrągłego Stołu" powstał pierwszy po 45 latach zalążek rządu demokratycznego. Kościół katolicki odzyskał stan prawny, nowy rząd nawiązał stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską, Ojciec Święty wysłał do Warszawy nuncjusza apostolskiego w osobie Arcybiskupa Józefa Kowalczyka. Nie przestajmy wiec dziękować Matce Bożej za te prawdziwe zwycięstwa i prośmy Ją o dalszą obronę Polski.
Są też zwycięstwa Kościoła Katolickiego poza Polska.
Jan Paweł II obsadził biskupstwa na Litwie, w Czechosłowacji i na Białorusi. Rosja ulega głębokim przeobrażeniom i nawraca się do Boga; otwiera się i konsekruje kościoły, które po rewolucji październikowej zostały zmienione na kina, teatry, muzea, magazyny, koszary . . .
Nastąpiło (l grudnia 1989) historyczne spotkanie Papieża Jana Pawła II z prezydentem Związku Radzieckiego Michaiła Gorbaczowa i jego żony Raissy. Gorbaczow w otoczeniu swej delegacji, oznajmił: "Ojcze Święty, jesteśmy świadomi, że mamy do czynienia z najwyższym autorytetem religijnym. Jesteśmy także świadomi, że jest On Słowianinem." Tu Jan Paweł II dopowiedział: "Pierwszym Papieżem Słowiańskim. Sądzę, że Opatrzność Boża utorowała drogę do tego spotkania z Panem Prezydentem."

Gorbaczow oświadczył:
"Poszanowanie narodowej, państwowej, kulturalnej i duchowej tożsamości narodów stanowi niezbędny warunek, by poprzez okres gwałtownej zmiany, w której się obecnie znajdujemy, narody te mogfy osiągnąć nową erę pokoju . . .W Związku Radzieckim żyją ludzie różnych wyznań: chrześcijanie, muzułmani, żydzi, buddyści i inni . . . Wszyscy oni maja prawo do zaspokajania swoich potrzeb duchowych ... W najbliższym czasie zostanie u nas zatwierdzone prawo o wolności sumienia."
Prezydent Gorbaczow zaprosił także Ojca Świętego do Związku Radzieckiego.
Czyż nie jest to zwycięstwo Matki Najświętszej przepowiedziane w Fatimie? Czyż zwycięstwo to nie rozpoczęło się w Polsce? Prośmy Pana Boga o pełne zwycięstwo przez Maryje. Świadomi tego drugiego Cudu nad Wisła dziękujmy Panu Bogu słowami Psalmisty:
"Stało się to przez Pana i cudem jest w oczach naszych . . .
Panie, wybaw . . . Panie, daj pomyślność" (Ps 118).