LUDZKOŚĆ W RĘKACH ZŁODZIEI! - pogadanka o. Justyna z 17.03.1940 roku

Przed miesiącem, Papież Pius XII przyjął na specjalnym posłuchaniu urzędników — kawalerów maltańskich. Stary to zakon rycerski, założony przez kupców włoskich w roku 1048. Przez 268 lat cała wyspa Malta byta ich własnością. W roku 1798 musieli opuścić swoja długoletnią siedzibę.
Przez ostatnie 150 lat prowadzą roboty miłosierdzia pod kierownictwem Wielkiego Mistrza! Czuwają nad szpitalami, sierocińcami, ochronkami i przytułkami! Właśnie do rycerzy tego starożytnego zakonu, między innymi, mówił Papież tak: Ludzkość popadła w ręce złodziei! Mamy wrażenie, że dziś też leży na ścieżce czasu, leży rozciągniona i dysząca! Kiedy ludzkość niemądrze zstępowała z Jeruzalem do Jerycha, z miasta modlitwy do miasta rozkoszy, z krainy ideału do krainy zysków, wpadła w ręce złodziei, którzy nazywają się: pycha, niewiara, ambicja, przemoc, niewierność i nienawiść! Ci złodzieje obrabowali ludzkość z moralnych wartości, które nadają człowiekowi godność i czynią go cnotliwie dumnym, mianowicie: z wiary w Boga, z uczucia współbraterstwa, z wzajemnej ufności; które też gwałtownie usunęły ten najcenniejszy skarb — pokój!"

Czytać można między wierszami

Mimo, że Papież wyraźnie się nie wypowiedział, można wyczytać pomiędzy liniami, że miał na myśli szczególnie owych dwóch złodziei światowych, którzy wypowiedzieli miejsce Bogu w swoich krajach i teraz chcą to samo uczynić po całym świecie. Czy można by doskonalej i dobitniej określić charaktery rych opryszków, aniżeli to zrobił Papież? Ambitni, pyszni, zaozumiali rozbijacze wiary, wolności i pokoju światowego! Wierzący jedynie w moc pieści i w siły materialne! Niewierni owym przyrzeczeniom, obietnicom, układom i ugodom! Gotowi na wszystko się zgodzić, aby przy najbliższej okazji pod najmniejszym pretekstem, złamać przyrzeczenia i dokument podrzeć na kawałki i wrzucić do kosza! Pałający gniewem i nienawiścią do Boga i bliźniego, buchający chęciami zemsty dla narodów świata! Do narodów, które mają prawo do bytu i życia narodowego! Od tego wstępu przechodzę do mowy:

LUDZKOŚĆ W RĘKACH ZŁODZIEI!

Jeśli opór Polski, bohaterski opór i ofiarne poświęcenie się polskiego narodu nie miałyby innego skutku jak połączenie się dwóch złodziei, mianowicie hetmana bolszewickiego z hersztem poganizmu niemieckiego, już przez to samo Polska zasłużyła sobie na wdzięczność świata, na wszystkie przyszłe wieki! Przez to bowiem zdarła maski bolszewizmu i nazizmu, pod którymi paradowały nie dwie fałszywe nauki, lecz — jedna, brzemienna w robactwo, plugastwo i podłość! Mimo, że jedna maszerowała pod chorągwią złamanego krzyża, a nad drugą powiewał sztandar z młotem i sierpem, zawsze miały jeden i ten sam cel: opanować świat i zamienić całą kulę ziemska w wielki obóz koncentracyjny i niewolniczy!

Potrzeba było nieszczęścia walecznego narodu, aby świat zobaczył i poznał prawdę. Kiedy chciwy krzyżak bagnetem przebijał piersi Polski, podstępny Moskal, według tajemnej ugody, wpakował nóż w plecy Polski! Dopiero wtenczas, kiedy kozak pozornie dokończył morderstwa, które rozpoczął Niemiec, dopiero wtenczas narody świata poznały prawdę. Jak wobec tego czują się komuniści - Polacy tu w Stanach Ziednoczonych nie mógłbym powiedzieć! Przecież oni też twierdzili, że jedyny zbawiciel ludzkości to "batiuszka" leningradzki, który był wrogiem okrutnego naczelnika krzyżaków! Co teraz? Na ziemiach zniewolonej Polski teraz zakładają aż dwa raje — jeden rosyjski, drugi germański; raje, w których krew toczy się strumieniami, raje, w których męki, zbrodnie, gwałty i śmierć! Proszę spojrzeć prawdzie w oczy. Najpierw co się tyczy spraw duchowych, potem — materialnych.

Bezbożnicy wydali szumny manifest

Według depesz nadesłanych przez korespondentów zagranicznych, jakaś tam władza naczelna związku bezbożników w Rosji, zaraz po wtargnięciu hord azjatyckich do Polski, wydała taki szumny manifest czyli odezwę: "Wybiła godzina dwunasta do walki z religią w Europie i południowo-wschodniej Europie. Zwycięska (?) armia czerwona wkroczyła do Polski. Nasze wojska będą prowadzić i wysoko zatkną sztandary ruchu bezbożniczego. Walka z religią wchodzi dzisiaj w decydujący okres. Wsparte na bagnetach czerwonej armii wojujące bezbożnictwo, staje tym bliżej wspaniałej godziny zwycięstwa w Europie i południowo-wschodniej Europie. Bo maszerując dalej ku zachodowi, będziemy uważać państwo niemieckie jako przejście do działalności bezbożniczej. Państwo Hitlera wcale nie będzie przeszkadzało działalności bezbożniczej, a to tym bardziej, że dziś zależy od pomocy i poparcia sowietów!"

Co wy na to komuniści polscy? Wy, którzy może jeszcze macie krewnych lub znajomych w tych dwóch rajach w oczach waszych, a w piekłach w oczach tych, którzy tam marzną, głodzą, cierpią i powoli konają? Czy już naprawdę jesteście bez sumienia i bez serca? Chłopie polski! Otrząśnij się z tej propagandy bolszewickiej, którą karmiłeś i poiłeś twoją prostą i naiwną duszę przez ostatnie kilka lat i zwróć twe oczy ku twoim współbraciom i współsiostrom, nad którymi znęcają się ci, których nauki i zasady bronisz — ty! Słuchaj lamentu i płaczu zgłodniałych, schorzałych dzieci, sierot! Widzisz i słyszysz, czy to cię nie wzruszy? Czy jeszcze pójdziesz za tymi apostołami wywrotu światowego i mordu międzynarodowego?
Posłuchaj dalej, czego jeszcze żąda związek bezbożmczy!

1. Znieść wszystkie kościoły i instytucje kościelne na ziemiach okupowanych, to znaczy pozamykać szkoły, sierocińce, szpitale, domy starców, ochrony dla nieuleczalnie chorych! Przecież te zakłady służą biednym, zaniedbanym, zapomnianym i
opuszczonym! Właśnie, że w takich zakładach znajdziesz najwięcej chłopów robotników i ich dzieci! Widzisz co za dobrodziejstwa zaprowadza rząd bolszewicki! Dla kogo? Dla robociarza i jego rodziny!

2. Oddziały ruchu bezbożniczego powinny być natychmiast zakładane na całym terenie okupowanym. Po co? Aby uczyć człowieka, że nie ma Boga i nie ma duszy, nie ma wieczności. Że człowiek, to tylko takie bydlę, aby żyć po zwierzęcemu i skończyć jak kończy każde bydlę!

"Księża są niepotrzebni i szkodliwi"

3. "Księża i jacykolwiek przedstawiciele religii muszą zaprzestać swej działalności!" Czemu? Bo są nie tylko niepotrzebni, lecz szkodliwi. Bo człowiek bez Boga i bez religii nie ma żadnych skrupułów, aby bić, kraść i mordować!

4. Wszelka własność kościelna podlega konfiskacie! Iście po złodziejsku!

5. Wszyscy, więzieni za bluźnierstwo według byłego prawa polskiego, muszą być uwolnieni! Bolszewicy, należący do związku bezbożników, gotowi tym pomniki postawić, bo z Boga się naigrawali! Z czasem minie to wszystko, Bóg jednak
pozostanie!

6. Wszelkie traktaty zawarte przez byłą Republikę Polską ze Stolicą Apostolską mają być odwołane! — No, temu żądaniu nikt się dziwić nie może i nie będzie! Tylko trudno zrozumieć logikę bolszewicką twierdzącą, że ma prawo zerwać ugodę zawartą przez Polaków. Przyjdzie czas, kiedy niedźwiedź moskiewski zapomni o zerwaniu, a myśleć będzie jedynie o zrywaniu do puszcz sybirskich, gdzie należy!

7. Muszą być natychmiast wydawane gazety bezbożnicze w języku polskim.

8. Radiostacje w byłej Polsce muszą być włączone do bezbożniczej propagandy.

Ma być nakręcony film

No, ma też być nakręcony film pod tytułem "Kościół w Polsce", aby poniżyć Kościół w oczach ludu polskiego! Na te cele propagandowe, mianowicie na prasę bezbożną, na rozgłośnię i na wytwórnie filmowe, rząd bolszewicki wyznaczył trzy miliony rubli! Na co? Aby skomunizować i zbolszewiczyć chłopa polskiego! Tego chłopa, któremu komisarze sowieccy zabrali zboże, wykradli inwentarz, wywieźli umeblowanie i nieomal ogołocili go ze wszystkiego, co kiedyś nazywał — własnością. W dodatku, mają tę brutalną czelność, że chcą mu wykraść Boga i wiarę!

Osadźcie teraz, proszę was, jaka jest różnica pomiędzy bezbożnikami moskiewskimi a poganami germańskimi? Czy w ogóle jest jaka różnica pomiędzy celami niedźwiedzia krwiożerczego i sępa drapieżnego? Wobec świata, w oczach cywilizacji, mają jedną renomę. Obaj pełni podstępu, kłamstwa, fałszu, zdrady i zbrodni! Ci dwaj wysłannicy piekła podali sobie rękę do popełnienia zbrodniczego napadu na lud bezbronny! Mimo to komuniści polscy w Ameryce łżą publice, że robotnicy i chłopi polscy na ziemiach okupowanych przez Niemców, z tęsknotą spoglądają przez drugą stronę granicy, gdzie kończy się kapitalizm, a zaczyna się socjalizm radziecki! Nawet sami wstydzą się słów: bolszewicki i komunistyczny.

I znów nieco dalej bredzą aż z czupryn się kurzy, że "niemieckie masy ludowe nigdy nie zerwą swego związku z krajem socjalizmu (zrozumiej — bolszewizmu) i wszystko uczynią, aby więzy przyjaźni ze związkiem sowieckim były nierozerwalne!" Naprawdę, że wart bezbożnik — poganina, tyle co wart bandyta — złodzieja.

Bolszewickie pieski ujadają

Teraz tu, w Ameryce, zgraja piesków bolszewickich ujada, że w interesie germańskiego sępa leżało, aby zlikwidować Polskę! A co leżało w interesie lidera Azjatów, który jest zarazem liderem bolszewików? Czy ten kozak grubiański nie przyłożył swej ręki zbrodniczej do tej likwidacji narodu polskiego? Mimo to agenci komunistyczni, rzekomi Polacy, przez małe "p", twierdzą, że jedynie bolszewicy pomogą do wskrzeszenia Polski i tylko partia komunistyczna naród polski uszczęśliwi. Niech Bóg dobry chroni i broni Polskę od takiego uszczęśliwienia.

Przecież już od przeszło dwudziestu lat, bezustannie i bez przerwy uszczęśliwiają naród rosyjski! Jakich brudnych, niskich i podłych używają sposobów, chyba nie potrzeba wyliczać! Obozy — więzienia — krwawe czystki! Nędza, bieda, trwoga i niewola! No i teraz wszystkie te błogosławieństwa, to okropne uszczęśliwienie bolszewickie, ten raj moskiewski, to królestwo kozackie terroru i szafowania życiem ludzkim zaczęli wprowadzać na ziemie okupowane! Naturalnie, że zaczęli od polskiego duchowieństwa. Księży już nie więżą w miejscowościach urzędowania, lecz wywożą w nieznanym kierunku. Kościoły zamieniają nie tylko na więzienia, kantyny, domy ludowe i na teatry! Nie, to nie wystarczy; z niektórych kościołów urządzają stajnie i chlewy! Zresztą posłuchajcie listu, w którym czytam, że we Lwowie hycle bolszewiccy, członkowie osławionego G.P.U., przeprowadzają bezustanne i typowe rewizje; od Nowego Roku do końca stycznia aresztowano ponad 6.500 Polaków, wojskowych i cywilów. Wśród tych spora liczba uczniów szkół lwowskich.
Podczas rewizji kradną wszystko co im pod ręce wpadnie! Zabierają pieniądze, kosztowności, nawet budziki i ścienne zegary! Aresztowanych uprowadzają i nikt nie wie, gdzie się oni znajdują. Nie można dowiedzieć się, za co te osoby zostały aresztowane, a nawet, czy żyją lub kiedy zostaną zwolnione. Spośród aresztowanych oficerów polskich rozstrzelano stupięćdziesięciu!

Ludność lwowska żyje w nędzy

Ludność polska we Lwowie żyje w nędzy, tak z powodu braku środków do życia, jak i wskutek rosnącej drożyzny! O drożyźnie świadczą kartofle, dochodzące do półtora rubla za kilo; cena masła wynosi 160 rubli za kilo. Jarzyn i owoców zupełnie brak. Na to, by otrzymać maleńką ilość cukru, trzeba stać całymi godzinami w ogonkach. Ludność zdobywa środki do bytowania jedynie drogą wyprzedawania wszystkiego, co jeszcze im pozostało. W samym Lwowie jest jeszcze około 30 tysięcy uchodźców z wszystkich stron Polski. Wśród nich jest wielu fachowców, jak lekarzy, inżynierów itd. Ci skazani są na brak pracy i nędzę! Mimo to ludność nie upada na duchu. Z największą uwagą śledzi wypadki, rozgrywające się poza granicami kraju.
Wobec tego jak wyglądają blagi polskich komunistów, którzy w ulotkach, broszurkach i rozmaitych szpargałach, bredzą o wskrzeszeniu Polski i o zbawieniu Polaków przez międzynarodowych towarzyszy, połączonych w partii komunistycznej. Jeszcze myślą, że te nasze polskie chłopy, to to samo, co kacapy rosyjskie, na których założono nie tylko kaganiec, lecz kajdanki na ręce i kule do nóg!

Gospodarka złodziei bolszewickich na ziemiach polskich już sprowadziła krach w każdej dziedzinie i daje się we znaki robotnikom i ich rodzinom. Władze sowieckie ogłaszają coraz to nowe konfiskaty; wywożone bywają maszyny fabryczne i narzędzia rolnicze. Ogołacają robotnika z mocy zarobkowania, a wieśniaka z możności wykorzystania roli! No, tu jacyś rzekomo polscy komuniści, w rzeczywistości najmici moskiewscy i zdrajcy robotnika i chłopa, rzucają takie hasła: "my za Polską robotniczo-chłopską!" Ślepcy, co nie chcą prawdy widzieć! Kto to rządzi w krajach złączonych w Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich?! Co ma do mówienia cbłop-robotnik? Osaczony jest ze wszystkich stron przez szpiegów i szpiclów; uważany już nie za człowieka, chociażby nawet niewolnika, nie, ściągnięty do poziomu bydlęcia roboczego. Popędzają nim partyjnicy, którzy przed oczyma mają tylko jeden cel — rozszerzać ten raj bolszewicki, który w rzeczywistości jest grobem cywilizacji, cmentarzem kultury, niewolą ludzkości! W tym raju bolszewickim nie ma uznania dla praw Bożych. Nieznane są żadne prawa osobiste!

Człowiek własnością państwa?

Czy to nie zgadza się całkowicie z nauką głowaczy Trzeciej Rzeszy, głoszącej, że człowiek jest własnością państwową i w całkowitości od państwa zależy. Nad światem widnieją dziś złowrogie postacie dwóch Frankensteinów, którzy mimo że spływają w krew niewinnych, widzą łzy skrzywdzonych, słyszą jęki cierpiących, jeszcze udają opiekunów robotnika i chłopa! Nasi zaś komuniści polscy, którzy widzieli jak pogański German podał rękę bezbożnemu kozakowi i wspólnymi siłami zdusili i zmiażdżyli naród polski, który w dwóch trzecich częściach składa się właśnie z chłopów-robotników i wieśniaków - dalej nawołują pod sztandar bolszewicki!

Posłuchajcie jak ci Judasze wszystkiego, co chrześcijańskie i polskie, piszą: "Panowie polscy nie chcą dopuścić, aby lud polski po wypędzeniu okupantów niemieckich przejął ziemie i fabryki w swe posiadanie. Panowie polscy chcą zarazem, aby robotnicy i chłopi polscy pomogli im odebrać majątki i fabryki, których właścicielem jest lud Ukrainy i Białorusi Zachodniej. Panowie polscy dążą do obalenia dla swojej i międzynarodowego kapitału korzyści jedynego państwa robotniczego w świecie — Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!"

Tak pisać i mówić mogą tylko zdrajcy chłopa i robotnika. Zresztą, czy wy nie pamiętacie roku 1920? Niech wam więc przypomnę, że wtenczas panowie stanęli przy chłopach i wstrzymali potop zasad i nauki bolszewickiej! Miejcie cierpliwość, poczekajcie nieco, ponieważ historia lubi się powtarzać! W polskiej duszy od wieków tkwi kultura chrześcijańska; polskie serce biją według wskazówek wiary w Boga; polski umysł działa szlachetnie. Polacy nie stanowią podatnego pola na chwasty, zielska i bagna komunistyczne. Życie Polaków zawsze obracało się i obracać się będzie na osi Bożej i Chrystusowej, nie zaś na żadnej osi jakiegoś tam moskiewskiego Lenina albo kozackiego Stalina!

Zbliża się dzień rozprawy

Zbliża się dzień ostatecznej rozprawy! Nawet na ziemiach rosyjskich ukaże się chwalebny krzyż Chrystusa i zagrzmi nauka Ukrzyżowanego. Załamie się królestwo terroru i nienawiści; znikną apostołowie kłamstwa i fałszu, zapanuje prawo miłości Boga i bliźniego! Nauka Chrystusowa raz jeszcze zwycięży, jak zawsze zwyciężała przez ostatnie dwadzieścia wieków!
Dnia 27-go lutego pisał do mnie kapitan z obozu rumuńskiego: "Nawet Ukraińcom sprzykrzyły się rządy komisarzy bolszewickich. Teraz już nic nie zerwie zgody i przyjaźni pomiędzy Polakami i Ukraińcami. Położenie wieśniaków polskich jest okropne. Bolszewicy nie tylko zrabowali zapasy zboża, lecz okradli ich z narzędzi rolniczych. Pozabierali wozy, pługi, żniwiarki, brony, a nawet łopaty i siekiery. Nie ma mowy o prowadzeniu gospodarstwa.
Cała gromada wieśniaków była wywieziona w głąb Rosji za to, że zabijali bydło na mięsiwo dla własnego użytku; innych władze sowieckie skazały na pięć lat ciężkiego więzienia, bo bez zezwolenia G.P.U. bili świnie, aby ratować się od głodu! Zamożniejsi gospodarze bywają stawiani przed sąd i karani płaceniem grzywny, to jest kary pieniężnej. Za co, nikt nie wie! Niektórzy nie będąc w stanie zapłacenia kary, popadają w rozpacz i popełniają samobójstwo!

W Czortkowie żołnierze sowieccy wystrzelali przeszło pięćset wieśniaków ukraińskich. Za co? Ponieważ biedacy nie chcieli zgodzić się na oddanie zboża komisarzom bolszewickim! Postanowiono więc na dobry przykład ukarać ich śmiercią. Tyle znaczy życie chłopa w raju rosyjskim!

Oni przechodzą piekło

"U nas w obozie jest bieda. Lecz nic to w porównaniu z tym, co na tych ziemiach polskich cierpią wszyscy inteligenci i chłopi. My tu przechodzimy czyściec — tam oni przechodzą piekło!"

Polscy komuniści jednak jeszcze głoszą miastu i światu o doskonałości rządów bolszewickich i o raju rosyjskim! A tymczasem i w rzeczywistości rządy komunizmu są brutalne, ohydne, krwawe i mordercze!

Nie słuchać skomleń i szczekań wysłanników, apostołów i agentów propagandy czerwieńców! Tych, którzy waszych współbraci i wasze siostry ciemiężą, zniewalają, wywożą i mordują! Cóż mamy robić? Cóż nam robić wypada? Modlić się i pracować! Do modlitwy pokornej, żądnej sprawiedliwości, dołączyć trzeba pracę usilną, trwałą pracę! Wtenczas na pewno Bóg, który jest sprawiedliwością samą, wysłucha nas! Ponieważ nie tylko tam za morzem panuje chaos i sterczą ruiny.
Tu przed naszymi oczami nieomal ten sam obraz! Umysły gubią się w tym zamieszaniu poglądów, zapatrywań i opinii! Zamieszanie jak kiedyś przy budowie wieży Babel! I tu, ruiny w życiu publicznym i prywatnym! Gdzie zaś za wiele lenistwa, a za mało pracy — wtenczas nawet modlitwa nie pomoże! Wtenczas upada, nie tylko człowiek pojedynczy — nie tylko rodzina, lecz nawet cały kraj! Dziś boleść bez granic szarpie sercami naszych! W oczach łzy stają — krtań się zaciska — serce się kraje — krew się burzy — dusza boleje i płacze! Rozpaczać jednak nie można, nie wolno! Chrześcijanin nigdy nie rozpacza! Robi co może i resztę Bogu i Opatrzności zostawia, ufny w pomoc Bożą! Szczególnie teraz w okresie Wielkiego Postu! Wierzmy, że nasza i naszych droga krzyżowa nie skończą się śmiercią krzyżową, lecz wielkim dniem — Zmartwychwstania!